Działy


Kto mi da skrzydła… , czyli jak znaleźć dobrego Patrona

28.03.2012 - Ilona Nowakowska-Góra

Kto mi da skrzydła… , czyli jak znaleźć dobrego Patrona

Trwają przygotowania do uchwalenia nowej ustawy Prawo o adwokaturze. Powinniśmy rozważyć, czy przy takiej ilości aplikantów, patronat nie powinien być instytucją fakultatywną. Pozwoliłoby to na rozwiązanie nabrzmiałego do granic możliwości problemu i ułatwiło wielu aplikantom znalezienie tego ,,prawdziwego” Patrona, a także pozwoliło i przywróciło w wielu przypadkach możliwość i wiarę na kultywowanie dobrze pojętej tradycji, połączonej z właściwą nauką zawodu.

  • 2

  • Ocena:

    (13)

1

Siłaczki polskie

27.03.2012 - Krystyna Kofta

Siłaczki polskie

Od jakiegoś czasu politycy wszystkich opcji łamią białe rączki nad mizernym przyrostem naturalnym. Straszą, że nie będzie kto miał zarabiać na emerytury rodziców. Nie sądzę, żeby akurat to pomogło w „prokreacji”. Już samo to słowo może spowodować, delikatnie mówiąc, uwiąd zmysłów.

  • 0

  • Ocena:

    (2)

1

Związek małżeński przez pełnomocnika

26.03.2012 - Patrycja Strączek, Tomasz Szeląg

Związek małżeński przez pełnomocnika

Narzeczeni zawierający związek małżeński w Urzędzie Stanu Cywilnego lub przed asystującym duchownym to sytuacja dla większości z nas naturalna i często wręcz jedyna wyobrażalna. Co jednak można zrobić, gdy osobiste stawiennictwo osób pragnących zawrzeć związek małżeński jest w danej chwili niemożliwe?

  • 0

  • Ocena:

    (1)

1

Zasady budowania efektywnego zespołu

26.03.2012 - Jacek Rozenek

Zasady budowania efektywnego zespołu

Pracując od lat z menedżerami różnych branż na polskim rynku zauważam wciąż aktualny i palący problem, który można streścić w pytaniu: jak zbudować i utrzymać efektywny zespół realizujący cele organizacji?

  • 0

  • Ocena:

    (1)

1

Od dyskusji do profesjonalizmu

26.03.2012 - Małgorzata Z. Król

Od dyskusji do profesjonalizmu

„Z kogo się śmiejecie? Z siebie się śmiejecie”.
Mikołaj Gogol „Rewizor”

„I śmiech niekiedy może być nauką,
kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa”.
Ignacy Krasicki „Monachomachia”

  • 0

  • Ocena:

    (2)

1

Na co komu Konwencja?

20.03.2012 - Radosław Baszuk

Na co komu Konwencja?

W październiku 2011 r. prasa informowała o przypadku obywatela Turcji, uchodźcy politycznego mieszkającego w Republice Federalnej Niemiec. Wyższy Sąd Krajowy w Berlinie nie uwzględnił wniosku władz tureckich o jego ekstradycję... Co istotne, według berlińskiego sądu, nie przedstawiono dowodów na to, by był sprawcą przemocy i czynów kryminalnych zarzucanych mu w Turcji, zaś ściganie go ma charakter prześladowania politycznego.

  • 0

  • Ocena:

    (2)

1

Nie taka mediacja straszna…

20.03.2012 - Magdalena Cetera

Nie taka mediacja straszna…

Mediacja to rozwiązywanie sporu przez strony w obecności mediatora. Ta szybka i odformalizowana procedura uważana jest obecnie za uzupełnienie tradycyjnego systemu sprawiedliwości. Dzięki niej strony mogą wybrać optymalną metodę opanowania konfliktu. Mediacja to rozwiązywanie sporu przez strony w obecności mediatora.

  • 0

  • Ocena:

    (3)

1

Odszkodowania nie będzie

20.03.2012 - Jan Hartman

Odszkodowania nie będzie

Osoby, którym należy się odszkodowanie, z natury rzeczy są pokrzywdzone. Roszczenia odszkodowawcze mogą mieć różny charakter i nie zawsze krzywda, strata lub inny uszczerbek na dobrach powoda jest oczywisty, i nie zawsze wywołuje współczucie. Dlatego myślenie o odszkodowaniach w kategoriach procedur finansowych nie może wyprzeć świadomości prawniczego charakteru tej materii.

  • 0

  • Ocena:

    (1)

1

Pomieszczenia dla zmysłów

19.03.2012 - Dorota Radzimińska

Pomieszczenia dla zmysłów

Projektu obejmował aranżację wnętrza kancelarii adwokackiej w Szczecinie-Dąbiu, w dzielnicy nowo powstałych budynków wielorodzinnych, z licznymi akcentami zieleni. Przy realizacji projektu wzięliśmy pod uwagę sugestie inwestora. Chcąc sprostać wysokim wymaganiom, za priorytet przyjęliśmy funkcjonalność.

  • 0

  • Ocena:

    (1)

1

Stłuczone szkiełko i podbite oko

19.03.2012 - (YZMA)

Stłuczone szkiełko i podbite oko

Kiedy wracałem późnym wieczorem, a w zasadzie w nocy, z ostatniego meczu w roku – przemarznięty, ale nawet całkiem zadowolony, nie wiedziałem, że podstępny wirus grypy zastawił na mnie swoje sidła. Przekonałem się o tym kolejnego dnia rano, gdy poczułem jak łamie mnie w kościach, głowa pęka przy najmniejszym ruchu i czuje w sobie żar pieca martenowskiego.

  • 0

  • Ocena:

    (2)

1

11 12 13 14 15 16 17 18 19