18.04.2011 - Ewa Podolska

Prawnik na Karaibach

Za nieświętej pamięci nieboszczki komuny w wydziałach propagandy (teraz czytaj: PR) różnych komitetów centralnych były podobno komórki trudniące się analizą dowcipów, które wdzięczny lud pracujący miast i wsi wymyślał na temat władzy. Produkowano tam również samodzielnie takie dowcipy w myśl teorii, że obśmianie jakiejś nielubianej osoby czy zjawiska oswaja je, zmniejsza niechęć do nich i w ogóle jest zastępczym zabiciem problemu.

  • 0

  • Ocena:

    0

    (0)

Za nieświętej pamięci nieboszczki komuny w wydziałach propagandy (teraz czytaj: PR) różnych komitetów centralnych były podobno komórki trudniące się analizą dowcipów, które wdzięczny lud pracujący miast i wsi wymyślał na temat władzy. Produkowano tam również samodzielnie takie dowcipy w myśl teorii, że obśmianie jakiejś nielubianej osoby czy zjawiska oswaja je, zmniejsza niechęć do nich i w ogóle jest zastępczym zabiciem problemu.

Komentarze

  • 0

  • Ocena:

    0

    (0)

Brak wpisów. Bądź pierwszym, który skomentuje!

Dodaj komentarz